Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
1923
Człowiek nigdy nie zna swojego serca. Zimą koło naszej jednostki prowadzono jeńców niemieckich. Szli przemarznięci, z podartymi kołdrami na głowie, w popalonych płaszczach. A mróz był taki, że ptaki spadały w locie. Zamarzały. W tej kolumnie jeńców szedł jakiś żołnierz... Chłopiec... Na twarzy zamarzały mu łzy... A ja wiozłam na taczkach chleb do stołówki. On nie może oderwać oczu od taczek, nie widzi mnie, tylko te taczki. Chleb... Chleb... Biorę jeden bochenek, odłamuję kawałek i daję Niemcowi. On bierze... Bierze i nie wierzy... Nie może uwierzyć... Nie wierzy!
Byłam szczęśliwa... Byłam szczęśliwa, że nie mogę nienawidzić. Sama się wtedy sobie dziwiłam.
— Swietłana Aleksijewicz, "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety"
Tags: Słowo
Reposted bycytatybukazlalambadadaatramentovvacoldwaterOkruszekpsychodelikkatastrofooversensitiveendlesslove16mesouteLuukkapikkumyyendlesslove16maciekpsomewhereonlyweknowrusalkadmiralpandorciaiwannatobelovedbyupannaniczyjawiksnoellewstanpkz451

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl